niedziela, 18 sierpnia 2013
sobota, 14 lipca 2012
Kocia apteczka pierwszej pomocy
Oto spis rzeczy, które każdy kociarz w domu mieć powinien:
- Środek dezynfekujący (może być woda utleniona, UWAGA!!! Środki zawierające fenol są dla kotów trujące!)
- Gaza, aby w razie potrzeby przemyć chore miejsce (skórę, oko) - nie należy używać waty lub ligniny!!!
- Maści - Oxycort w maści na zadrapania i otarcia; Solcoseryl - żel, preparat który bardzo wybitnie przyspiesza gojenie się ran o ile nie są zainfekowane)
- Olej parafinowy na zatwardzenie
- Na biegunki: Lakcid - niezawodny na wszelkie biegunki, działa też osłonowo, przy podawaniu antybiotyku; Nitrofuraksazyd na biegunki (jeśli nie znamy dawkowania, można zadzwonić do najbliższej lecznicy weterynaryjnej, większość weterynarzy udzieli nam takiej telefonicznej informacji w nagłych przypadkach, choć i tak nic nie zastąpi wizyty w lecznicy.)
- Termometr elektroniczny (taki, który pozwala odczytać temperaturę w kilka sekund)
- Tabletki lub krople przeciw wymiotom (np. krople homeopatyczne przeciwwymiotne NUX VOMICA HOMACCORD)
- Krople do oczu ze świetlikiem.
- Strzykawki jednorazowe do aplikowanie prosto do pysia "trudnych" lekarstw
- Zakraplacz do oczu. można nim podawać krople i inne leki "dopysiowe". Mniejsze ciśnienie niż w strzykawce i mniejszy "impet" podawanego leku.- Bandaż
- Małe nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami żeby w razie potrzeby można było wystrzyc kocią sierść wokół zranienia.
- Plastikowy kołnierz pooperacyjny - nigdy nie wiadomo czy nie trzeba będzie wieźć zwierzaka do weta i pilnować żeby sobie np. bandaża nie ściągnął
- Środek dezynfekujący (może być woda utleniona, UWAGA!!! Środki zawierające fenol są dla kotów trujące!)
- Gaza, aby w razie potrzeby przemyć chore miejsce (skórę, oko) - nie należy używać waty lub ligniny!!!
- Maści - Oxycort w maści na zadrapania i otarcia; Solcoseryl - żel, preparat który bardzo wybitnie przyspiesza gojenie się ran o ile nie są zainfekowane)
- Olej parafinowy na zatwardzenie
- Na biegunki: Lakcid - niezawodny na wszelkie biegunki, działa też osłonowo, przy podawaniu antybiotyku; Nitrofuraksazyd na biegunki (jeśli nie znamy dawkowania, można zadzwonić do najbliższej lecznicy weterynaryjnej, większość weterynarzy udzieli nam takiej telefonicznej informacji w nagłych przypadkach, choć i tak nic nie zastąpi wizyty w lecznicy.)
- Termometr elektroniczny (taki, który pozwala odczytać temperaturę w kilka sekund)
- Tabletki lub krople przeciw wymiotom (np. krople homeopatyczne przeciwwymiotne NUX VOMICA HOMACCORD)
- Krople do oczu ze świetlikiem.
- Strzykawki jednorazowe do aplikowanie prosto do pysia "trudnych" lekarstw
- Zakraplacz do oczu. można nim podawać krople i inne leki "dopysiowe". Mniejsze ciśnienie niż w strzykawce i mniejszy "impet" podawanego leku.- Bandaż
- Małe nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami żeby w razie potrzeby można było wystrzyc kocią sierść wokół zranienia.
- Plastikowy kołnierz pooperacyjny - nigdy nie wiadomo czy nie trzeba będzie wieźć zwierzaka do weta i pilnować żeby sobie np. bandaża nie ściągnął
Do czego kotu potrzebne są wąsy?
Kot to zawołany myśliwy. Najlepszy, jakiego natura stworzyła. Bo który drapieżnik może pochwalić się tak doskonałymi zmysłami, niezwykłą sprawnością fizyczną oraz uzbrojeniem godnym armii Aleksandra Wielkiego, Czyngis Chana i Cezara razem wziętych. Polując kot używa węchu, słuchu i wzroku – wiemy o tym chyba wszyscy. Któż by się jednak spodziewał, że o łowieckim sukcesie przesądzić mogą zwykłe wąsy? Tak przynajmniej twierdzi często przeze mnie cytowany brytyjski naukowiec Desmond Morris. Czy ma rację? Jakie tajemnice skrywają kocie wąsy?
Kot zawadiacko podkręcający wąsa pojawia się w wielu baśniach i opowieściach. Wszak to największy poza ogonem koci powód do dumy. Nie tylko koci zresztą. Sumiaste wąsy od wieków były atrybutem prawdziwego mężczyzny, a w naszym kraju również jednym z symboli szlacheckiego stanu. Któż to nieustannie poruszał wąsikami jeśli nie pan Michał Wołodyjowski – pierwsza szabla Rzeczypospolitej Szlacheckiej?
Z naszego kota szlachcic także co nie miara, więc dumnie wąsiskami swymi kręcić może, kłopot tylko w tym, że wąsy jego tak naprawdę wąsami nie są. Owszem, wyrastają z górnej wargi, ale na tym kończy się właściwie podobieństwo do owej ozdoby męskiej części ludzkiego społeczeństwa. Wąsy kota są po prostu włosami czuciowymi, bardziej fachowo zwanymi wibrysami. Kot ma średnio dwadzieścia cztery wibrysy umieszczone po dwanaście z każdej strony kufy, w czterech rzędach. Od zwykłych włosów różnią się tym, że są niemal dwukrotnie grubsze, sztywniejsze i dłuższe, a ich cebulki tkwią trzy razy głębiej w skórze właściwej. Są też oczywiście znacznie bardziej wrażliwe na dotyk.
Opowiadając o włosach, wspominałem już, że te zadziwiające twory rozwijają się z naskórka. Dokładnie tak samo jest w przypadku wibrysów. Są one wszakże zmodyfikowanymi włosami, a więc ewolucyjnie spokrewnione są z gruczołami skórnymi, kopytami, pazurami czy paznokciami. Może warto w tym miejscu przypomnieć, iż narządy, które choć wyglądać inaczej i spełniają często całkiem inne funkcje, ale mają wspólne pochodzenie, nazywamy homologicznymi. Do czego kotu potrzebne są wąsy? Oczywiście nie tylko po to, by mógł wyglądać dostojnie i napawać się dumą z samego faktu ich posiadania.
Wibrysy, dzięki licznym zakończeniom komórek czuciowych oplatających każdą cebulkę, mogą odbierać bodźce z otaczającego świata i przekazywać je do mózgu. Ponoć przy pomocy wibrysów kot jest wstanie wyczuwać nawet drobne zawirowania powietrza wokół przedmiotów. W ten sposób może omijać przeszkody, nie widząc ich i nawet ich nie dotykając. Wibrysy są zatem lepsze od białej laski niewidomego.
Drobne zawirowania powietrza wywołują także poruszające się zwierzęta, w tym oczywiście te, na które nasz futrzak chętnie by zapolował. A skoro wibrysy odbierają owe zawirowania, mogą być kotu bardzo przydatne podczas łowów. Szczególnie w nocy, przy ograniczonej – nawet dla kota – widoczności. Podobno kot z obciętymi wąsami może być sprawnym myśliwym tylko w dzień.
Bodźce przekazywane za pomocą wibrysów pomagają kotu zlokalizować ofiarę. Za ich pośrednictwem doskonale wyczuwa najmniejszy ruch zdobyczy. W ten sam sposób kotka może wyczuć swoje kocięta, które znikły jej z pola widzenia.
Wibrysy pomagają też zapewne orientować się w otoczeniu ślepym jeszcze i bezradnym kociakom.
Wrażliwość wibrysów możemy sprawdzić sami. Kiedy kot leży zrelaksowany, wystarczy leciutko dmuchnąć mu w wąsy. Z pewnością poruszy nimi wówczas gwałtownie, jakby miał łaskotki.Natura jest oszczędna więc „daje” zwierzętom części ciała, które spełniają więcej niż jedną funkcję. Wibrysy nie są tu wyjątkiem i choć służą głównie do odbierania wrażeń dotykowych, mogą przydać się kotu również w kontaktach społecznych. W jaki sposób?
Każdy, kto uważnie obserwuje swojego podopiecznego, z pewnością zauważył, że jego wąsy, podobnie jak oczy, uszy czy ogon, sygnalizują nastrój, w jakim zwierzę się znajduje. Spokojny, zrelaksowany kot rozkłada wibrysy na boki tak, aby nawet podczas słodkiej drzemki mógł odbierać wszelkie informacje z otoczenia. Nigdy wszak nie wiadomo, czy na horyzoncie nie pojawi się znienacka wróg albo... opiekun. Gdy kota coś zaintryguje, nie tylko kieruje ku interesującemu go obiektowi spojrzenie i nastawia uszy, ale również wysuwa ku niemu swoje wąsy. Trzeba przecież ową fascynująca rzecz dokładnie sprawdzić przy pomocy wszystkich zmysłów.
Kot wysuwa wibrysy także wtedy, gdy przyjmuje postawę grożenia. W postawie obronnej przyciska je natomiast do policzków. Zachowanie to może być odbiciem pewnej ogólnie przyjętej w świecie zwierząt zasady, która mówi, iż grożąc, trzeba rywalowi wydać się jak największym (nastroszone wąsy w pewnym stopniu powiększają optycznie zarys głowy), a okazując uległość, lepiej wyglądać jak najmniej groźnie (ułożone wzdłuż policzków wąsy zmniejszają zarys głowy).
Czasami zazdroszczę moim kotom umiejętności stroszenia futra. Możliwość zmiany ustawienia zwykłych kocich włosów jest jednak niczym w porównaniu z ruchliwością ich wibrysów. Dzięki znajdującym się u podstawy każdego wibrysa komórkom mięśniowym zwierzę potrafi dowolnie poruszać wąsami niemal na wszystkie strony. Ciekawostkę stanowi fakt, że dwa górne rzędy wibrysów mogą poruszać się niezależnie od dwóch dolnych rzędów.
Pisząc o kocich wąsach, doszedłem do wniosku, że właściwie to mam o nich znacznie mniej do powiedzenia niż choćby o pazurach lub futrze. Nie dlatego, oczywiście, iż są tak mało ciekawe, lecz z tego powodu, że należą do najbardziej wyspecjalizowanych fragmentów ciała naszych czworonożnych przyjaciół. Ale za to jak ważna jest to specjalizacja! Na ciele kotów znajduje się jeszcze wielu włosów czuciowych – np. na łapach, podbródku czy nad oczami, lecz to właśnie bez wibrysów czułby się nasz futrzak jak bez przysłowiowej jednej ręki!Autor: Jacek P. Narożniak
Artykuł z czasopisma kot
Kot zawadiacko podkręcający wąsa pojawia się w wielu baśniach i opowieściach. Wszak to największy poza ogonem koci powód do dumy. Nie tylko koci zresztą. Sumiaste wąsy od wieków były atrybutem prawdziwego mężczyzny, a w naszym kraju również jednym z symboli szlacheckiego stanu. Któż to nieustannie poruszał wąsikami jeśli nie pan Michał Wołodyjowski – pierwsza szabla Rzeczypospolitej Szlacheckiej?
Z naszego kota szlachcic także co nie miara, więc dumnie wąsiskami swymi kręcić może, kłopot tylko w tym, że wąsy jego tak naprawdę wąsami nie są. Owszem, wyrastają z górnej wargi, ale na tym kończy się właściwie podobieństwo do owej ozdoby męskiej części ludzkiego społeczeństwa. Wąsy kota są po prostu włosami czuciowymi, bardziej fachowo zwanymi wibrysami. Kot ma średnio dwadzieścia cztery wibrysy umieszczone po dwanaście z każdej strony kufy, w czterech rzędach. Od zwykłych włosów różnią się tym, że są niemal dwukrotnie grubsze, sztywniejsze i dłuższe, a ich cebulki tkwią trzy razy głębiej w skórze właściwej. Są też oczywiście znacznie bardziej wrażliwe na dotyk.
Opowiadając o włosach, wspominałem już, że te zadziwiające twory rozwijają się z naskórka. Dokładnie tak samo jest w przypadku wibrysów. Są one wszakże zmodyfikowanymi włosami, a więc ewolucyjnie spokrewnione są z gruczołami skórnymi, kopytami, pazurami czy paznokciami. Może warto w tym miejscu przypomnieć, iż narządy, które choć wyglądać inaczej i spełniają często całkiem inne funkcje, ale mają wspólne pochodzenie, nazywamy homologicznymi. Do czego kotu potrzebne są wąsy? Oczywiście nie tylko po to, by mógł wyglądać dostojnie i napawać się dumą z samego faktu ich posiadania.
Wibrysy, dzięki licznym zakończeniom komórek czuciowych oplatających każdą cebulkę, mogą odbierać bodźce z otaczającego świata i przekazywać je do mózgu. Ponoć przy pomocy wibrysów kot jest wstanie wyczuwać nawet drobne zawirowania powietrza wokół przedmiotów. W ten sposób może omijać przeszkody, nie widząc ich i nawet ich nie dotykając. Wibrysy są zatem lepsze od białej laski niewidomego.
Drobne zawirowania powietrza wywołują także poruszające się zwierzęta, w tym oczywiście te, na które nasz futrzak chętnie by zapolował. A skoro wibrysy odbierają owe zawirowania, mogą być kotu bardzo przydatne podczas łowów. Szczególnie w nocy, przy ograniczonej – nawet dla kota – widoczności. Podobno kot z obciętymi wąsami może być sprawnym myśliwym tylko w dzień.
Bodźce przekazywane za pomocą wibrysów pomagają kotu zlokalizować ofiarę. Za ich pośrednictwem doskonale wyczuwa najmniejszy ruch zdobyczy. W ten sam sposób kotka może wyczuć swoje kocięta, które znikły jej z pola widzenia.
Wibrysy pomagają też zapewne orientować się w otoczeniu ślepym jeszcze i bezradnym kociakom.
Wrażliwość wibrysów możemy sprawdzić sami. Kiedy kot leży zrelaksowany, wystarczy leciutko dmuchnąć mu w wąsy. Z pewnością poruszy nimi wówczas gwałtownie, jakby miał łaskotki.Natura jest oszczędna więc „daje” zwierzętom części ciała, które spełniają więcej niż jedną funkcję. Wibrysy nie są tu wyjątkiem i choć służą głównie do odbierania wrażeń dotykowych, mogą przydać się kotu również w kontaktach społecznych. W jaki sposób?
Każdy, kto uważnie obserwuje swojego podopiecznego, z pewnością zauważył, że jego wąsy, podobnie jak oczy, uszy czy ogon, sygnalizują nastrój, w jakim zwierzę się znajduje. Spokojny, zrelaksowany kot rozkłada wibrysy na boki tak, aby nawet podczas słodkiej drzemki mógł odbierać wszelkie informacje z otoczenia. Nigdy wszak nie wiadomo, czy na horyzoncie nie pojawi się znienacka wróg albo... opiekun. Gdy kota coś zaintryguje, nie tylko kieruje ku interesującemu go obiektowi spojrzenie i nastawia uszy, ale również wysuwa ku niemu swoje wąsy. Trzeba przecież ową fascynująca rzecz dokładnie sprawdzić przy pomocy wszystkich zmysłów.
Kot wysuwa wibrysy także wtedy, gdy przyjmuje postawę grożenia. W postawie obronnej przyciska je natomiast do policzków. Zachowanie to może być odbiciem pewnej ogólnie przyjętej w świecie zwierząt zasady, która mówi, iż grożąc, trzeba rywalowi wydać się jak największym (nastroszone wąsy w pewnym stopniu powiększają optycznie zarys głowy), a okazując uległość, lepiej wyglądać jak najmniej groźnie (ułożone wzdłuż policzków wąsy zmniejszają zarys głowy).
Czasami zazdroszczę moim kotom umiejętności stroszenia futra. Możliwość zmiany ustawienia zwykłych kocich włosów jest jednak niczym w porównaniu z ruchliwością ich wibrysów. Dzięki znajdującym się u podstawy każdego wibrysa komórkom mięśniowym zwierzę potrafi dowolnie poruszać wąsami niemal na wszystkie strony. Ciekawostkę stanowi fakt, że dwa górne rzędy wibrysów mogą poruszać się niezależnie od dwóch dolnych rzędów.
Pisząc o kocich wąsach, doszedłem do wniosku, że właściwie to mam o nich znacznie mniej do powiedzenia niż choćby o pazurach lub futrze. Nie dlatego, oczywiście, iż są tak mało ciekawe, lecz z tego powodu, że należą do najbardziej wyspecjalizowanych fragmentów ciała naszych czworonożnych przyjaciół. Ale za to jak ważna jest to specjalizacja! Na ciele kotów znajduje się jeszcze wielu włosów czuciowych – np. na łapach, podbródku czy nad oczami, lecz to właśnie bez wibrysów czułby się nasz futrzak jak bez przysłowiowej jednej ręki!Autor: Jacek P. Narożniak
Artykuł z czasopisma kot
Pchły i kleszcze u kotów
Wiosna w pełni – piękna zieleń, ciepłe dni. Zaczynamy coraz chętniej wyjeżdżać poza miasto i przebywać w towarzystwie swoich zwierząt na działce czy w lesie. Trzeba jednak pamiętać, że w okresie tym odnotowujemy wzmożone inwazje ektopasożytów – zwłaszcza u kotów, które mają kontakt ze światem zewnętrznym.
Dość licznie pojawiają się inwazje kleszczy, które atakują koty. Najczęściej spotykanym kleszczem w naszej strefie klimatycznej jest kleszcz z rodzaju ixodes. Kleszcz potrzebuje do swojego rozwoju żywicieli, pasożytuje na kręgowcach, odżywiając się ich krwią. Larwy kleszcza z rodzaju ixodes wykazują największą aktywność od kwietnia do czerwca, ale koty wychodzące narażone są na inwazje tych pasożytów również latem i jesienią.
Kleszcze umiejscawiają się u kotów zazwyczaj na skórze głowy, szyi oraz karku. W miejscu wkłucia pojawia się zaczerwienienie i niewielki obrzęk. Jeżeli inwazja jest mało liczna, objawów ogólnych zazwyczaj nie odnotowujemy, ale przy dużej inwazji może dojść do wzmożonych odczynów skórnych oraz silnego osłabienia zwierzęcia. Należy pamiętać, że kleszcze mogą przenosić boreliozę i zakażać nasze koty. Kleszcze ixodes ricinus są bardzo częstym nosicielem i siewcą tego zarazka. Zachorowania kotów na boreliozę odnotowuje się jednak dość rzadko.
Kleszcze znalezione na kocie należy usuwać za pomocą specjalnych szczypców. Nigdy nie wolno smarować kleszcza oliwą, wazeliną, naftą czy innymi substancjami. Posmarowanie kleszcza powoduje, że pasożyt wymiotuje do rany i zwiększa się ryzyko przeniesienia boreliozy.
Jeżeli inwazja kleszczy jest bardzo duża, należy bezzwłocznie zgłosić się do lekarza weterynarii, który odpowiednio je usunie i podejmie leczenie.
Bardzo proste jest zapobieganie inwazji kleszczy poprzez zastosowanie specjalnych substancji, które są stosowane na skórę kota i działają na kleszcze przez 4 tygodnie. Istnieją również obroże nasączone substancjami przeciwkleszczowymi. Ich działanie jest dłuższe i trwa do kilku miesięcy.Inwazje pcheł pojawiają się w okresie wiosenno-letnim. Pchły pasożytujące na kotach powodują miejscowe zmiany skórne. U kotów ciągle wystawionych na działanie pcheł dochodzi do reakcji zapalnej skóry spowodowanej nadwrażliwością na ślinę pcheł. Zwierzęta zaatakowane przez pchły silnie się drapią. Świąd obejmuje całą skórę. Do zakażenia dochodzi poprzez kontakt bezpośredni z nosicielami pcheł lub poprzez kontakt z zakażonym środowiskiem.
Pchły odżywiają się krwią, nakłuwając skórę kota tak długo, aż znajdą dostęp do naczynia krwionośnego. Podczas wkłuwania się, do miejsca nakłutego przedostaje się ślina pchły, która może wywoływać reakcje alergiczne, powodujące zaczerwienienie oraz silny świąd w miejscu wkłucia. Na skutek reakcji uczuleniowych kot drapie skórę i wygryzając, uszkadza i wyrywa włosy. Powstają mechaniczne uszkodzenia skóry.
U zwierząt, na których pasożytuje duża liczba pcheł, dochodzi do anemizacji, spadku ciężaru ciała oraz wtórnych zakażeń skóry. Przy silnych reakcjach alergicznych pojawia się alergiczne pchle zapalenie skóry, którego głównym objawem jest silne zapalenie skóry ze świądem, obejmującym skórę od nasady ogona, przechodzącym wzdłuż grzbietu aż do głowy. Występują również stany zapalne skóry obejmujące brzuch i wewnętrzne strony ud.
Leczenie polega na zwalczaniu pcheł zarówno na chorym osobniku, jak i na innych zwierzętach przebywających na tym samym terenie. Bardzo ważne jest wykonanie dezynsekcji otoczenia chorych kotów. Dodatkowo stosowane jest leczenie przeciwzapalne i antybakteryjne, w zależności od nasilenia zmian wtórnych.
Środki przeciwpchelne dla kotów występują w postaci preparatów podawanych na skórę w postaci wcierki lub aerozolu do spryskiwania. Środki te zazwyczaj działają do 4 tygodni. Należy pamiętać, że zarówno leki przeciwpchelne jak i przeciwkleszczowe muszą być przeznaczone dla kotów. Niektóre substancje stosowane u innych zwierząt (np. u psów) są silnie toksyczne dla kotów i mogą powodować silne, śmiertelne zatrucie kota. W preparaty przeciwkleszczowe i przeciwpchelne należy zaopatrywać się w porozumieniu z lekarzem weterynarii lub bezpośrednio w gabinecie weterynaryjnym.
KOT nr 6/2008
Autor: lek. wet. Jarosław Balcerak
Dość licznie pojawiają się inwazje kleszczy, które atakują koty. Najczęściej spotykanym kleszczem w naszej strefie klimatycznej jest kleszcz z rodzaju ixodes. Kleszcz potrzebuje do swojego rozwoju żywicieli, pasożytuje na kręgowcach, odżywiając się ich krwią. Larwy kleszcza z rodzaju ixodes wykazują największą aktywność od kwietnia do czerwca, ale koty wychodzące narażone są na inwazje tych pasożytów również latem i jesienią.
Kleszcze umiejscawiają się u kotów zazwyczaj na skórze głowy, szyi oraz karku. W miejscu wkłucia pojawia się zaczerwienienie i niewielki obrzęk. Jeżeli inwazja jest mało liczna, objawów ogólnych zazwyczaj nie odnotowujemy, ale przy dużej inwazji może dojść do wzmożonych odczynów skórnych oraz silnego osłabienia zwierzęcia. Należy pamiętać, że kleszcze mogą przenosić boreliozę i zakażać nasze koty. Kleszcze ixodes ricinus są bardzo częstym nosicielem i siewcą tego zarazka. Zachorowania kotów na boreliozę odnotowuje się jednak dość rzadko.
Kleszcze znalezione na kocie należy usuwać za pomocą specjalnych szczypców. Nigdy nie wolno smarować kleszcza oliwą, wazeliną, naftą czy innymi substancjami. Posmarowanie kleszcza powoduje, że pasożyt wymiotuje do rany i zwiększa się ryzyko przeniesienia boreliozy.
Jeżeli inwazja kleszczy jest bardzo duża, należy bezzwłocznie zgłosić się do lekarza weterynarii, który odpowiednio je usunie i podejmie leczenie.
Bardzo proste jest zapobieganie inwazji kleszczy poprzez zastosowanie specjalnych substancji, które są stosowane na skórę kota i działają na kleszcze przez 4 tygodnie. Istnieją również obroże nasączone substancjami przeciwkleszczowymi. Ich działanie jest dłuższe i trwa do kilku miesięcy.Inwazje pcheł pojawiają się w okresie wiosenno-letnim. Pchły pasożytujące na kotach powodują miejscowe zmiany skórne. U kotów ciągle wystawionych na działanie pcheł dochodzi do reakcji zapalnej skóry spowodowanej nadwrażliwością na ślinę pcheł. Zwierzęta zaatakowane przez pchły silnie się drapią. Świąd obejmuje całą skórę. Do zakażenia dochodzi poprzez kontakt bezpośredni z nosicielami pcheł lub poprzez kontakt z zakażonym środowiskiem.
Pchły odżywiają się krwią, nakłuwając skórę kota tak długo, aż znajdą dostęp do naczynia krwionośnego. Podczas wkłuwania się, do miejsca nakłutego przedostaje się ślina pchły, która może wywoływać reakcje alergiczne, powodujące zaczerwienienie oraz silny świąd w miejscu wkłucia. Na skutek reakcji uczuleniowych kot drapie skórę i wygryzając, uszkadza i wyrywa włosy. Powstają mechaniczne uszkodzenia skóry.
U zwierząt, na których pasożytuje duża liczba pcheł, dochodzi do anemizacji, spadku ciężaru ciała oraz wtórnych zakażeń skóry. Przy silnych reakcjach alergicznych pojawia się alergiczne pchle zapalenie skóry, którego głównym objawem jest silne zapalenie skóry ze świądem, obejmującym skórę od nasady ogona, przechodzącym wzdłuż grzbietu aż do głowy. Występują również stany zapalne skóry obejmujące brzuch i wewnętrzne strony ud.
Leczenie polega na zwalczaniu pcheł zarówno na chorym osobniku, jak i na innych zwierzętach przebywających na tym samym terenie. Bardzo ważne jest wykonanie dezynsekcji otoczenia chorych kotów. Dodatkowo stosowane jest leczenie przeciwzapalne i antybakteryjne, w zależności od nasilenia zmian wtórnych.
Środki przeciwpchelne dla kotów występują w postaci preparatów podawanych na skórę w postaci wcierki lub aerozolu do spryskiwania. Środki te zazwyczaj działają do 4 tygodni. Należy pamiętać, że zarówno leki przeciwpchelne jak i przeciwkleszczowe muszą być przeznaczone dla kotów. Niektóre substancje stosowane u innych zwierząt (np. u psów) są silnie toksyczne dla kotów i mogą powodować silne, śmiertelne zatrucie kota. W preparaty przeciwkleszczowe i przeciwpchelne należy zaopatrywać się w porozumieniu z lekarzem weterynarii lub bezpośrednio w gabinecie weterynaryjnym.
KOT nr 6/2008
Autor: lek. wet. Jarosław Balcerak
Dlaczego kot załatwia się poza kuwetą
Koty słyną z niezwykłejj czystości. Przywiązują ogromną wagę do mycia futra, nie bez znaczenia jest czystość misek, w których spożywają posiłki, bardzo niechętnie napiją się brudnej lub stojącej zbyt długo wody, jeśli mogą, zawsze wybiorą czyste posłanie i mają niemalże wrodzony odruch zakopywania własnych odchodów. Krótko mówiąc, odstręcza je brud i smród. I nawet jeśli zachowania te mają podłoże nie tylko higieniczne, to i tak pozostajemy pełni zachwytu dla kociej czystości. Dlatego najbardziej gwałtowne konflikty między kotem a jego opiekunem rodzą się, gdy nagle nasz największy domowy czyścioch zaczyna załatwiać swoje potrzeby poza kuwetą. No właśnie, gdybyśmy potrafili za każdym razem spojrzeć na świat oczami naszego kota i wyobrazić sobie to, co dzieje się w tej małej, acz bardzo mądrej główce, to bez większego trudu znaleźlibyśmy odpowiedź na pytanie „dlaczego to robi?”.
Mamy skłonność do przypisywania zwierzętom ludzkich uczuć, a kotom – szczególnie tych negatywnych. Słyszy się czasem, że kot jest wredny, złośliwy, a nawet podły. Jeśli zatem nagle zaczyna załatwiać się na przykład do łóżka swojej opiekunki, łatwo bez głębszego zastanowienia stwierdzić, że robi to na złość. Okazuje się jednak, że przyczyn takiego zachowania może być wiele, mogą mieć podłoże zdrowotne, behawioralne, psychiczne lub środowiskowe. Czasami zdarza się też, że pewne czynniki występują równolegle lub na zmianę i wtedy trudno jednoznacznie i od razu określić powody takiego zachowania. Należy wówczas działać wielotorowo. Załatwianie się poza kuwetą nie ma jednak nic wspólnego ze złośliwością naszego kota. Daje on nam sygnały, że coś w jego życiu przestało prawidłowo funkcjonować.Nasz kot może cierpieć z powodu dolegliwości związanych z chorobami układu pokarmowego lub moczowego. Może odczuwa silną bolesność na skutek zapalenia pęcherza, nerek, biegunki, czy zwyrodnień stawów. Może siusianie sprawia mu ból, (co zdarza się dość często w syndromie urologicznym kotów) i kojarząc ten ból z kuwetą, zaczyna jej unikać. Powodem może okazać się zwiększona ilość produkowanego moczu przy cukrzycy lub kału przy zapaleniu jelit. Warto zwrócić uwagę na zachowanie kota i okoliczności, jakie towarzyszą całej sytuacji załatwiania się poza kuwetą. Czy wchodząc do kuwety, kot głośno i z przejęciem miauczy, czy często odwiedza kuwetę i nic w niej nie zostawia, czy siusiając robi koci grzbiet i napina mięśnie zamiast je rozluźniać?
W pierwszej kolejności należy bezwzględnie wykonać w lecznicy weterynaryjnej badanie moczu i kału oraz ogólne badanie krwi, wykluczając bądź potwierdzając podłoże zdrowotne. Nie da się wymienić wszystkich przyczyn stresu powodujących załatwianie potrzeb kota poza kuwetą, ponieważ każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Warto jednak spojrzeć na świat oczami kota, bo każda poważna zmiana w jego życiu może wywołać stres. Najczęstsze powody to:
§ Przeprowadzka – nie da się jej uniknąć. Kot czuje wielkie napięcie unoszące się w powietrzu, wszyscy są przemęczeni, nikt nie poświęca mu wystarczającej ilości czasu. Zastanówmy się wcześniej, jak zapewnić kotu najbardziej bezpieczne nowe miejsce. Zabierzmy ze starego domu ulubione kocie rzeczy, dywanik, stary fotel lub koc.
§ Ktoś w domu przybył albo odszedł – mogą to być narodziny dziecka, zakup kolejnego kota, ale też rozstanie z ulubionym domownikiem lub też innym kotem, który był „najbliższą rodziną”. To są sytuacje niezwykle stresogenne. Należy wówczas poświęcić kotu dużo czułości i uwagi.
§ Przemeblowanie lub przeniesienie kuwety w inne miejsce – jeśli jest to możliwe, wszystkie tego typu zmiany wprowadzajmy stopniowo, np. przesuwajmy kuwetę o parę centymetrów dziennie i uważnie obserwując reakcję kota.
§ Próby bicia lub karania kota – gazetą, krzykiem, gwałtownymi nerwowymi ruchami. Pod żadnym pozorem nie wolno tego robić!
§ Nagłe zaniedbanie kota – niepoświęcanie kotu należytej uwagi i czasu może być spowodowane nadmiarem pracy, częstymi dłuższymi wyjazdami i późnymi powrotami do domu. Kot czuje się zagubiony i opuszczony. Załatwia się wtedy najczęściej do łóżka, aby zwrócić na siebie uwagę właściciela.
§ Gwałtowna zmiana diety – może spowodować silny stres, dlatego wszelkie zmiany żywieniowe dobrze jest wprowadzać stopniowo.
§ Zapach innego kota przyniesiony na butach i ubraniu – po przyjściu do domu buty chowajmy zawsze w niedostępne dla kota miejsce.
§ Nieporozumienia między kotami – przy większej liczbie kotów należy bacznie obserwować ich zachowania i wzajemne relacje. Interweniujmy jednak tylko w ekstremalnych sytuacjach.Maluch
Zdarza się, że koty oddawane są do adopcji zbyt wcześnie, gdy nie mają trzech miesięcy. Matka kociąt nie ukończyła jeszcze nauki małego kociaka. W takiej sytuacji cały problem spocznie na nabywcy malucha. To bardzo trudne zadanie. Psy, na przykład, szkoli człowiek, to od niego zależy w dużej mierze zachowanie i dobre ułożenie psa. Koty uczy matka i tylko ona z wielką łatwością i umiejętnie przekazuje im wiedzę na temat „dobrego wychowania”. Wytłumaczenie więc maluchowi, do czego służy kuweta, może czasami być bardzo kłopotliwe, acz nie niemożliwe.
Miłość, zrozumienie, cierpliwość – to cechy, którymi powinniśmy wykazać się w sytuacji kryzysowej, jaką jest załatwianie się kota poza kuwetą. Pomóżmy naszemu kotu, bo on właśnie tego od nas oczekuje.
Autorka: Anna Wilczek
Artykuł z czasopisma KOT
Mamy skłonność do przypisywania zwierzętom ludzkich uczuć, a kotom – szczególnie tych negatywnych. Słyszy się czasem, że kot jest wredny, złośliwy, a nawet podły. Jeśli zatem nagle zaczyna załatwiać się na przykład do łóżka swojej opiekunki, łatwo bez głębszego zastanowienia stwierdzić, że robi to na złość. Okazuje się jednak, że przyczyn takiego zachowania może być wiele, mogą mieć podłoże zdrowotne, behawioralne, psychiczne lub środowiskowe. Czasami zdarza się też, że pewne czynniki występują równolegle lub na zmianę i wtedy trudno jednoznacznie i od razu określić powody takiego zachowania. Należy wówczas działać wielotorowo. Załatwianie się poza kuwetą nie ma jednak nic wspólnego ze złośliwością naszego kota. Daje on nam sygnały, że coś w jego życiu przestało prawidłowo funkcjonować.Nasz kot może cierpieć z powodu dolegliwości związanych z chorobami układu pokarmowego lub moczowego. Może odczuwa silną bolesność na skutek zapalenia pęcherza, nerek, biegunki, czy zwyrodnień stawów. Może siusianie sprawia mu ból, (co zdarza się dość często w syndromie urologicznym kotów) i kojarząc ten ból z kuwetą, zaczyna jej unikać. Powodem może okazać się zwiększona ilość produkowanego moczu przy cukrzycy lub kału przy zapaleniu jelit. Warto zwrócić uwagę na zachowanie kota i okoliczności, jakie towarzyszą całej sytuacji załatwiania się poza kuwetą. Czy wchodząc do kuwety, kot głośno i z przejęciem miauczy, czy często odwiedza kuwetę i nic w niej nie zostawia, czy siusiając robi koci grzbiet i napina mięśnie zamiast je rozluźniać?
W pierwszej kolejności należy bezwzględnie wykonać w lecznicy weterynaryjnej badanie moczu i kału oraz ogólne badanie krwi, wykluczając bądź potwierdzając podłoże zdrowotne. Nie da się wymienić wszystkich przyczyn stresu powodujących załatwianie potrzeb kota poza kuwetą, ponieważ każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Warto jednak spojrzeć na świat oczami kota, bo każda poważna zmiana w jego życiu może wywołać stres. Najczęstsze powody to:
§ Przeprowadzka – nie da się jej uniknąć. Kot czuje wielkie napięcie unoszące się w powietrzu, wszyscy są przemęczeni, nikt nie poświęca mu wystarczającej ilości czasu. Zastanówmy się wcześniej, jak zapewnić kotu najbardziej bezpieczne nowe miejsce. Zabierzmy ze starego domu ulubione kocie rzeczy, dywanik, stary fotel lub koc.
§ Ktoś w domu przybył albo odszedł – mogą to być narodziny dziecka, zakup kolejnego kota, ale też rozstanie z ulubionym domownikiem lub też innym kotem, który był „najbliższą rodziną”. To są sytuacje niezwykle stresogenne. Należy wówczas poświęcić kotu dużo czułości i uwagi.
§ Przemeblowanie lub przeniesienie kuwety w inne miejsce – jeśli jest to możliwe, wszystkie tego typu zmiany wprowadzajmy stopniowo, np. przesuwajmy kuwetę o parę centymetrów dziennie i uważnie obserwując reakcję kota.
§ Próby bicia lub karania kota – gazetą, krzykiem, gwałtownymi nerwowymi ruchami. Pod żadnym pozorem nie wolno tego robić!
§ Nagłe zaniedbanie kota – niepoświęcanie kotu należytej uwagi i czasu może być spowodowane nadmiarem pracy, częstymi dłuższymi wyjazdami i późnymi powrotami do domu. Kot czuje się zagubiony i opuszczony. Załatwia się wtedy najczęściej do łóżka, aby zwrócić na siebie uwagę właściciela.
§ Gwałtowna zmiana diety – może spowodować silny stres, dlatego wszelkie zmiany żywieniowe dobrze jest wprowadzać stopniowo.
§ Zapach innego kota przyniesiony na butach i ubraniu – po przyjściu do domu buty chowajmy zawsze w niedostępne dla kota miejsce.
§ Nieporozumienia między kotami – przy większej liczbie kotów należy bacznie obserwować ich zachowania i wzajemne relacje. Interweniujmy jednak tylko w ekstremalnych sytuacjach.Maluch
Zdarza się, że koty oddawane są do adopcji zbyt wcześnie, gdy nie mają trzech miesięcy. Matka kociąt nie ukończyła jeszcze nauki małego kociaka. W takiej sytuacji cały problem spocznie na nabywcy malucha. To bardzo trudne zadanie. Psy, na przykład, szkoli człowiek, to od niego zależy w dużej mierze zachowanie i dobre ułożenie psa. Koty uczy matka i tylko ona z wielką łatwością i umiejętnie przekazuje im wiedzę na temat „dobrego wychowania”. Wytłumaczenie więc maluchowi, do czego służy kuweta, może czasami być bardzo kłopotliwe, acz nie niemożliwe.
Miłość, zrozumienie, cierpliwość – to cechy, którymi powinniśmy wykazać się w sytuacji kryzysowej, jaką jest załatwianie się kota poza kuwetą. Pomóżmy naszemu kotu, bo on właśnie tego od nas oczekuje.
Autorka: Anna Wilczek
Artykuł z czasopisma KOT
Toksoplazmoza
Ta kocia choroba powinna być przedstawiona z tego względu, że może ona stanowić zagrożenie dla kobiet w ciąży i dla noszonych przez nie płodów. Toksoplazmoza jest chorobą wywoływaną przez pierwotniaki. Jej symptomów prawie nigdy nie zauważa się u kotów, zaś u większości zakażonych ludzi objawia się ona tylko gorszym samopoczuciem lub szybko mijającymi oznakami przeziębienia. Może natomiast prowadzić do uszkodzeń mózgu i siatkówki oka oraz innych schorzeń ujawniających się dopiero w okresie późniejszym.
Ginekolodzy ciągle jeszcze zalecają przyszłym matkom pozbycie się kota. Nie jest to jednak konieczne, ponieważ oocysty z jajami pierwotniaków rozwijają się tylko w kale kota i są zdolne do zarażania dopiero po 3-4 dniach. Ciężarna kobieta może się nimi zarazić bezpośrednio lub pośrednio, np. kiedy przetrze usta ręką, którą uprzednio usuwała kocie odchody z kuwety.
Kto chce mieć całkowitą pewność, powinien przebadać swojego kota na obecność pierwotniaków w jego krwi. Przyszła matka również powinna poddać się testom. Wykażą one, czy już w przeszłości nie zetknęła się ona z tym pierwotniakiem. W przypadku pozytywnego wyniku nie ma możliwości ponownej infekcji.
Większym problemem niż własny kot, któremu i tak regularnie sprzątamy toaletę, są koty korzystające ze swobody. Często zagrzebują one swoje odchody tak, że istnieje możliwość kontaktu z oocystami podczas pracy w ogródku. Jeszcze większe jest ryzyko zarażenia się przez zjadanie surowego mięsa, np. tatara.
Własny kot odgrywa więc bardzo małą rolę w zarażaniu domowników i nie ma racjonalnych przesłanek, aby rozstawać się z nim z powodu oczekiwania przyjścia na świat dziecka.
Ginekolodzy ciągle jeszcze zalecają przyszłym matkom pozbycie się kota. Nie jest to jednak konieczne, ponieważ oocysty z jajami pierwotniaków rozwijają się tylko w kale kota i są zdolne do zarażania dopiero po 3-4 dniach. Ciężarna kobieta może się nimi zarazić bezpośrednio lub pośrednio, np. kiedy przetrze usta ręką, którą uprzednio usuwała kocie odchody z kuwety.
Kto chce mieć całkowitą pewność, powinien przebadać swojego kota na obecność pierwotniaków w jego krwi. Przyszła matka również powinna poddać się testom. Wykażą one, czy już w przeszłości nie zetknęła się ona z tym pierwotniakiem. W przypadku pozytywnego wyniku nie ma możliwości ponownej infekcji.
Większym problemem niż własny kot, któremu i tak regularnie sprzątamy toaletę, są koty korzystające ze swobody. Często zagrzebują one swoje odchody tak, że istnieje możliwość kontaktu z oocystami podczas pracy w ogródku. Jeszcze większe jest ryzyko zarażenia się przez zjadanie surowego mięsa, np. tatara.
Własny kot odgrywa więc bardzo małą rolę w zarażaniu domowników i nie ma racjonalnych przesłanek, aby rozstawać się z nim z powodu oczekiwania przyjścia na świat dziecka.
Szkocki Fold
Kot średniej wielkości, silny, krępej budowy, dobrze umięśniony. Waga od 2,5 do 6 kg. Głowa okrągła, z wypukłym czołem i szerokimi policzkami. Broda i żuchwa mocna. Nos raczej krótki, z nieznacznym stopem. Oczy duże, okrągłe, kolor dostosowany do umaszczenia.
Charakterystyczna cecha rasy; małe i zwisające do przodu, szeroko rozstawione i zaokrąglone na końcach. Opadające uszy powstały na skutek załamania zewnętrznych krawędzi małżowiny i zagięcia końcówek. Kocięta rodzą się z "normalnymi" uszami, dopiero po 3-4 tygodniach wiadomo, które z nich odziedziczyły niezwykłą cechę.
Tułów krótki i krępy, dobrze umięśniony. Kończyny o średnio mocnej kości, stopy małe, okrągłe.
Szata krótka, gęsta i sprężysta, miękka w dotyku. Istnieje także odmiana półdługowłosa zwana highlands fold. Wszystkie kolory są dopuszczalne z wyjątkiem umaszczenia typu syjamskiego oraz barwy czekoladowej i lawendowej, także z udziałem koloru białego.Jest to kot miły, spokojny, o umiarkowanym temperamencie, lubi życie rodzinne, bardzo przywiązany do właściciela, wesoły i chętny do zabawy.Nie wymaga specjalnych przygotowań; można wyskubać twarde włosy ościste
Charakterystyczna cecha rasy; małe i zwisające do przodu, szeroko rozstawione i zaokrąglone na końcach. Opadające uszy powstały na skutek załamania zewnętrznych krawędzi małżowiny i zagięcia końcówek. Kocięta rodzą się z "normalnymi" uszami, dopiero po 3-4 tygodniach wiadomo, które z nich odziedziczyły niezwykłą cechę.
Tułów krótki i krępy, dobrze umięśniony. Kończyny o średnio mocnej kości, stopy małe, okrągłe.
Szata krótka, gęsta i sprężysta, miękka w dotyku. Istnieje także odmiana półdługowłosa zwana highlands fold. Wszystkie kolory są dopuszczalne z wyjątkiem umaszczenia typu syjamskiego oraz barwy czekoladowej i lawendowej, także z udziałem koloru białego.Jest to kot miły, spokojny, o umiarkowanym temperamencie, lubi życie rodzinne, bardzo przywiązany do właściciela, wesoły i chętny do zabawy.Nie wymaga specjalnych przygotowań; można wyskubać twarde włosy ościste
Koty Birmańskie
Koty birmańskie są bardzo wyrównane i odznaczają się dobrym zachowaniem. Są nadzwyczaj łagodne i bardzo przywiązują się do ludzi. Dlatego szybko się smucą, jeżeli osoba, do której się przywiązały, wyjeżdża na dłuższy czas. Są bardzo ciekawskie wszystkiego, co je otacza. W pewnych okolicznościach stają się bojaźliwe, np. kiedy przychodzą do domu obce osoby. Wtedy uciekają i kryją się w najciemniejszy kąt. Ale bywa, że pozwalają się głaskać, a nawet wchodzą na kolana. Koty birmańskie najbardziej lubią towarzystwo osób spokojnych i zrównoważonych. Są łatwe w pożyciu i żyją w zgodzie z innymi zwierzętami: psami, kotami a nawet królikami. Lubią dzieci. Dobrze się uczą, jeśli można się nimi intensywnie zajmować. Preferowanym przez koty birmańskie środowiskiem jest przeważnie mieszkanie, ale przyzwyczajają się tez do wychodzenia z domu.Dla ich zdrowia niezbędne jest wysokowartościowe pożywienie o odpowiednio wyważonym składzie. Konieczne jest również regularne czesanie i szczotkowanie, jednak nie trzeba tego robić codziennie tak jak w przypadku kotów perskich.Idealny Birman jest duży, ma nieco wydłużony masywny tułów i krótkie mocne kończyny z pięknie zaokrąglonymi łapami. Koty te zaliczamy do półdługowłosych. Futro jest delikatne i jedwabiste - dość łatwe do pielęgnacji, gdyż nie ma skłonności do tworzenia się kołtunów. Puszysty, bogato owłosiony ogon noszony bywa podobnie jak u wiewiórki (skierowany do góry). Charakterystyczną cechą kotów birmańskich są białe "skarpetki" na wszystkich czterech łapach. Okrywa włosowa jest barwy skorupek jaj kurzych, z wyraźnymi oznakami tak jak u kotów syjamskich. Są bardziej wrażliwe na zimno niż inne rasy kotów. To sprawia, że niekiedy lubią spać pod kołdrą.Dokładne pochodzenie i geneza tej rasy wciąż jeszcze nie są do końca wyjaśnione. Znane są natomiast legendy, z których jedna głosi, że przed wiekami ludność zamieszkująca Birmę wybudowała na cześć bogini Tsu - Kya - Kse świątynię Lao -Tsun. Pewnego wieczoru w obliczu posągu bogini ze złota, z oczami z błękitnych szafirów, został zamordowany przez bandytów modlący się kapłan. Sihn, biała kotka żyjąca w świątyni usiadła na zwłokach kapłana i spoglądała z wyrzutem na złotą statuę. Wówczas promieniujący blask statuy zabarwił biel okrywy włosowej kotki na kolor złotożółty, nogi na kolor brązowy, a oczy stały się błękitne jak oczy bogini. Jedynie palce kotki, które były wsunięte w zwłoki kapłana zostały białe. Następnego dnia wszystkie koty zamieszkujące świątynie wyglądały jak kotka Sihn. Koty te świętego miejsca nie opuściły i po siedmiodniowym czuwaniu przy zwłokach towarzyszyły duszy kapłana wędrującej w zaświaty. Od tego czasu gdy główny kapłan umiera, koty birmańskie wybierają następcę przez otoczenie wybranego kołem.
Koty Norweskie Leśne
Norweski kot leśny, jak większość kotów, jest członkiem rodziny. Zachowuje się z rezerwą w stosunku do obcych i odpowiednio do warunków w swojej ojczyźnie są bardzo ostrożne. Przy bliższym poznaniu są przyjacielskie i delikatne. Dobrze przystosowują się do swoich właścicieli i nie są zbyt wymagające. Choć lubią pieszczoty, nie można zaliczyć ich do "kanapowców". Świetnie skaczą i wspinają się na drzewa. Istnieją także dowody na to, że koty mieszkające w pobliżu strumieni.....łowią ryby. Najlepiej czują się w domu z ogrodem. Jeżeli jednak trzymane są w mieszkaniu, muszą mieć dużo miejsca do biegania i zabawy.Futro wymaga czesania raz w tygodniu lub częściej. Jedynie podczas miesięcy letnich, kiedy wypadają włosy zimowe, szczotkowanie i czesanie jest na porządku dziennym. Należy uważać, aby nie tworzyły się kołtuny.Zwierzęta te mają gęste, wełniste podszycie, okryte przez błyszczące, nie nasiąkające wodą włosy. Są to koty długonogie, mają wydłużony, mocny tułów, charakterystyczną trójkątną głowę z długim prostym nosem. Umiejscowione wysoko uszy zwracają uwagę pędzelkami włosów, które sterczą na ich wierzchołkach jak u rysiów. Waga kocurów wynosi 6-9 kg, kotek 3,5-4,5 kg. Dopuszcza się wszystkie warianty umaszczenia oprócz barwy czekoladowej i lila.Jeżeli zdecydujemy się na zakup kota norweskiego, to tak jakbyśmy dostali dwa koty w cenie jednego. Tak bardzo różni się jego okrywa włosowa letnia od zimowej. W większości przypadków futro letnie jest krótkie i tylko po ogonie można wtedy stwierdzić, że mamy do czynienia z kotem długowłosym. Jesienią wyrasta na powrót futro zimowe i pojawiają się znowu typowe cechy tych kotów.
Koty z wyspy Man (Manx)
Koty z wyspy Man są łagodne, przyjazne i czułe. Mają najbardziej psi charakter spośród wszystkich kotów: bardzo przywiązują się do swoich właścicieli i wykazują skłonności do pilnowania domu. Jakikolwiek szum czy hałas powoduje ich reakcję, którą może być prychanie lub nawet atak. Można nauczyć je aportować i przychodzić na dźwięk gwizdka. Szybko uczą się reagować na komendę "nie wolno". Lubią też jazdę samochodem i nie boją się wody. Uwielbiają się bawić, dobrze skaczą (często wybierają wysokie miejsca w domu na odpoczynek), są też wspaniałymi łowcami myszy. Są to koty "rozmowne", ale ich głos jest cichy w stosunku do ich wielkości. Najbardziej odpowiada im towarzystwo osób spokojnych i zrównoważonych, nie stronią też od dzieci, o ile te nie robią zbyt wiele hałasu. Zgodnie żyją z innymi zwierzętami domowymi, podobno akceptują nawet ptaki i rybki.Koty z wyspy Man są średniej wielkości, lecz dzięki mocnej budowie kośćca robią wrażenie silnych i masywnych. Mają bardzo krótki tułów, boki ciała dość głęboko opuszczone. Tylne kończyny są w widoczny sposób krótsze od przednich. Sprawiają ogólne wrażenie okrągłych, lecz właściwie wyważonych. Tam gdzie u innych kotów zaczyna się ogon, u kotów z wyspy Man jest widoczna wyraźna dziura. Istnieją też koty z wyspy Man z ogonem szczątkowym, nie może on być jednak dłuższy niż 3 cm. Koty, które rodzą się z dłuższym ogonem nie mogą być wystawiane jako rasowe, są jednak wykorzystywane w hodowli w celu zachowania zdrowej rasy.
Dopuszczalne są wszystkie odmiany barwne. Zakazane są natomiast oznaki jak u kotów syjamskich, ubarwienie dzikie, cętkowane, kolor czekoladowy i lila. Koty te mogą być krótko lub długowłose. Kocury ważą około 4,5-5,5 kg, kotki są nieco mniejsze. Pełną dojrzałość zwierzęta te osiągają w wieku około pięciu lat.
U niektórych kotów tej rasy może występować schorzenie zwane czynnikiem kotów z wyspy Man. Może on powodować, że zwierzęta te chodzą niepewnie, a nawet kuśtykają, żeby poruszać się naprzód. Utrudnione jest wydalanie moczu i kału, mogą też wystąpić zmiany polegające na deformacji mózgu. Czynnik ten najczęściej ujawnia się przed czwartym miesiącem życia, dlatego też najlepsi hodowcy nie sprzedają nigdy kotów poniżej tego wieku. Poza tym są to koty zdrowe i często dożywają dwudziestu lat.
Dopuszczalne są wszystkie odmiany barwne. Zakazane są natomiast oznaki jak u kotów syjamskich, ubarwienie dzikie, cętkowane, kolor czekoladowy i lila. Koty te mogą być krótko lub długowłose. Kocury ważą około 4,5-5,5 kg, kotki są nieco mniejsze. Pełną dojrzałość zwierzęta te osiągają w wieku około pięciu lat.
U niektórych kotów tej rasy może występować schorzenie zwane czynnikiem kotów z wyspy Man. Może on powodować, że zwierzęta te chodzą niepewnie, a nawet kuśtykają, żeby poruszać się naprzód. Utrudnione jest wydalanie moczu i kału, mogą też wystąpić zmiany polegające na deformacji mózgu. Czynnik ten najczęściej ujawnia się przed czwartym miesiącem życia, dlatego też najlepsi hodowcy nie sprzedają nigdy kotów poniżej tego wieku. Poza tym są to koty zdrowe i często dożywają dwudziestu lat.
Koty Birmańskie
Dla ich zdrowia niezbędne jest wysokowartościowe pożywienie o odpowiednio wyważonym składzie. Konieczne jest również regularne czesanie i szczotkowanie, jednak nie trzeba tego robić codziennie tak jak w przypadku kotów perskich.Koty birmańskie są bardzo wyrównane i odznaczają się dobrym zachowaniem. Są nadzwyczaj łagodne i bardzo przywiązują się do ludzi. Dlatego szybko się smucą, jeżeli osoba, do której się przywiązały, wyjeżdża na dłuższy czas. Są bardzo ciekawskie wszystkiego, co je otacza. W pewnych okolicznościach stają się bojaźliwe, np. kiedy przychodzą do domu obce osoby. Wtedy uciekają i kryją się w najciemniejszy kąt. Ale bywa, że pozwalają się głaskać, a nawet wchodzą na kolana. Koty birmańskie najbardziej lubią towarzystwo osób spokojnych i zrównoważonych. Są łatwe w pożyciu i żyją w zgodzie z innymi zwierzętami: psami, kotami a nawet królikami. Lubią dzieci. Dobrze się uczą, jeśli można się nimi intensywnie zajmować. Preferowanym przez koty birmańskie środowiskiem jest przeważnie mieszkanie, ale przyzwyczajają się tez do wychodzenia z domu.Idealny Birman jest duży, ma nieco wydłużony masywny tułów i krótkie mocne kończyny z pięknie zaokrąglonymi łapami. Koty te zaliczamy do półdługowłosych. Futro jest delikatne i jedwabiste - dość łatwe do pielęgnacji, gdyż nie ma skłonności do tworzenia się kołtunów. Puszysty, bogato owłosiony ogon noszony bywa podobnie jak u wiewiórki (skierowany do góry). Charakterystyczną cechą kotów birmańskich są białe "skarpetki" na wszystkich czterech łapach. Okrywa włosowa jest barwy skorupek jaj kurzych, z wyraźnymi oznakami tak jak u kotów syjamskich. Są bardziej wrażliwe na zimno niż inne rasy kotów. To sprawia, że niekiedy lubią spać pod kołdrą.Koty birmańskie pojawiły się w Europie w 1920 roku. Sprowadził je do Francji amerykański milioner M.Vanderbild, który kupił parę świętych kotów od zakonnika ze świątyni Lao Tsun w Birmie. Z nabytej pary podróż przeżyła tylko kotka. Na szczęście była w ciąży i jej potomstwo dało początek hodowli tej rasy w Europie. Niestety II Wojna Światowa położyła kres wysiłkom hodowców. Trzeba było następnych dwudziestu lat, aby można było zaprezentować na wystawach tę piękną rasę kotów. Dokładne pochodzenie i geneza tej rasy wciąż jeszcze nie są do końca wyjaśnione. Znane są natomiast legendy, z których jedna głosi, że przed wiekami ludność zamieszkująca Birmę wybudowała na cześć bogini Tsu - Kya - Kse świątynię Lao -Tsun. Pewnego wieczoru w obliczu posągu bogini ze złota, z oczami z błękitnych szafirów, został zamordowany przez bandytów modlący się kapłan. Sihn, biała kotka żyjąca w świątyni usiadła na zwłokach kapłana i spoglądała z wyrzutem na złotą statuę. Wówczas promieniujący blask statuy zabarwił biel okrywy włosowej kotki na kolor złotożółty, nogi na kolor brązowy, a oczy stały się błękitne jak oczy bogini. Jedynie palce kotki, które były wsunięte w zwłoki kapłana zostały białe. Następnego dnia wszystkie koty zamieszkujące świątynie wyglądały jak kotka Sihn. Koty te świętego miejsca nie opuściły i po siedmiodniowym czuwaniu przy zwłokach towarzyszyły duszy kapłana wędrującej w zaświaty. Od tego czasu gdy główny kapłan umiera, koty birmańskie wybierają następcę przez otoczenie wybranego kołem.
środa, 9 maja 2012
Żywienie fretki
Mięso!
Jak wiemy, fretka jest drapieżnikiem a więc głównym składnikiem jej diety powinno być mięso. Może powiem jak ja podaję mojemu ogonowi. Dostaje on 2 razy dziennie surowe mięsko - on akurat ma pomieszane mięsko z indyka i z kurczaka - ja co jakiś czas kroję to mięsko i porcjuję: nabieram taką dość sporą łyżkę (już pokrojonego w kosteczkę i pomieszanego) i wsadzam do woreczka. I w ten sposób rozmieszczam to na porcyjki. Nie wiem czy zrozumiale to napisałam Wesoly I takie porcyjki mój fret dostaje 2 razy dziennie, z tym że on ma też gerberka - co to, napiszę na dole Wesoly Tak więc rano na śniadanko jada jedną porcję mięska, na obiadek gerber, na kolację znów mięsko.
Jakie mięso można podawać fretce? Z kurczaka, indyka, królika, wołowinę, podroby (ale oczywiście nie może zabraknąć mięska ; ]). Wieprzowiny fretkom nie dajemy. Mięsko musi być pokrojone w kostkę, wiadomo - żeby zwierzakowi było łatwiej zjeść.
Mhmm trochę chaotycznie to opisałam więc może podam link do strony, gdzie to jest dobrze i przejrzyście opisane, ale to później bo narazie jako nowy użytkownik nie mogę dodawać zdjęć i linków... Woda!
Fretki bardzo łatwo się odwadniają, dlatego muszą mieć stały dostęp do wody. Fretki piją wodę z miseczka bądź z poidełka. Najlepiej żeby była chłodna, ale nie lodowato zimna ani też bardzo ciepła.
Sucha karma
Sucha karma, tak jak woda, musi być dostępna dla fretki cały czas. Fretki czasem podjadają trochę w nocy no i w ciągu dnia, dlatego ważne, żeby miały - co podjadać, i żeby było to dla nich dobre i zdrowe Wesoly
Polecane fretkowe karmy to Bosch - Totally Ferret, Ferret Complete, z frecich jest również Vitakraft i inne. Niestety dobre frecie karmy sporo kosztują no ale cóż, nikt nie powiedział że fretka to tanie zwierzątko Wesoly Ale fretki mogą jeść również karmę dla kociąt, np. Purina Pro Plan (chociaż różne są zdania na jej temat), Royal itp. Dodam jeszcze, że w niektórych sklepach zoologicznych bardzo trudno dostać fretkową karmę - ja mojemu ogonkowi zamawiam z Internetu Boscha "Totally ferret baby".
Fretkom nie wolno podawać Whiskasa ani Kit-Kata, ponieważ BARDZO im szkodzą. Fretki po kilku latach jedzenia tego, mają problemy które mogą się skończyć BARDZO ŹLE .Witaminy
Małe fretki, przez cały okres wzrostu mogą dostawać Salvikal Wesoly Nie wiem czy jest dostępny w innej postaci, ale ja mam taki w proszku - wsypuję go do mięska (do jednej porcji, nie do każdej) tak na czubku łyżki - taką radę dostałam od hodowcy, od którego pochodzi moja fretka.
Poza tym np. Calo-pet czy Vita-pet (tego drugiego nie próbowałam, zaś pierwsze moja fretka uwielbia) to są pasty witaminowe. Bardzo znana jest również Malt-pasta, którą zazwyczaj ogony kochają - nie są to jednak witaminy, a pasta odkłaczająca dla kotów - zapobiega "zatkaniu" fretki Mruga Co prawda jest dla kotów, ale sprawdza się także u fretek i smakuje im.
Owoce i warzywa
Owoce / warzywa jakie podajemy fretce muszą być obrane, nie mogą mieć pestek (po prostu je wyjmij) i muszą być pocięte na kawałeczki - wiadomo że fret nie wsunie całego banana. Nie wolno podawać owoców cytrusowych, warzyw kapustnych. Za to można dawać jabłuszko, banana, ogórka, arbuz lub rodzynki (nie przesadzać! jedna rodzynka dziennie wystarczy) Tylko pamiętajmy, że to tak jak z ludźmi - zjesz za dużo smakołyków i nie czujesz się zbyt dobrze. U fretek też tak jest, więc przemyśl zanim dasz swojemu ogonkowi trochę za dużo niż by starczyło .ZABRONIONE FRETKOM
- sól
- cukier
- przyprawy
- czekolada
- kakao
- słodycze
- kawa
- herbata
- alkohol
- chipsy
- owoce cytrusowe
- warzywa kapustne
- cebula!!!!
- surowa wieprzowina
- wszelkiego rodzaju przetworzona żywność (jajecznica be, kiełbaska be)
- awokado
- leki przeznaczone dla ludzi
- psia karma
- chemikalia
Jak wiemy, fretka jest drapieżnikiem a więc głównym składnikiem jej diety powinno być mięso. Może powiem jak ja podaję mojemu ogonowi. Dostaje on 2 razy dziennie surowe mięsko - on akurat ma pomieszane mięsko z indyka i z kurczaka - ja co jakiś czas kroję to mięsko i porcjuję: nabieram taką dość sporą łyżkę (już pokrojonego w kosteczkę i pomieszanego) i wsadzam do woreczka. I w ten sposób rozmieszczam to na porcyjki. Nie wiem czy zrozumiale to napisałam Wesoly I takie porcyjki mój fret dostaje 2 razy dziennie, z tym że on ma też gerberka - co to, napiszę na dole Wesoly Tak więc rano na śniadanko jada jedną porcję mięska, na obiadek gerber, na kolację znów mięsko.
Jakie mięso można podawać fretce? Z kurczaka, indyka, królika, wołowinę, podroby (ale oczywiście nie może zabraknąć mięska ; ]). Wieprzowiny fretkom nie dajemy. Mięsko musi być pokrojone w kostkę, wiadomo - żeby zwierzakowi było łatwiej zjeść.
Mhmm trochę chaotycznie to opisałam więc może podam link do strony, gdzie to jest dobrze i przejrzyście opisane, ale to później bo narazie jako nowy użytkownik nie mogę dodawać zdjęć i linków... Woda!
Fretki bardzo łatwo się odwadniają, dlatego muszą mieć stały dostęp do wody. Fretki piją wodę z miseczka bądź z poidełka. Najlepiej żeby była chłodna, ale nie lodowato zimna ani też bardzo ciepła.
Sucha karma
Sucha karma, tak jak woda, musi być dostępna dla fretki cały czas. Fretki czasem podjadają trochę w nocy no i w ciągu dnia, dlatego ważne, żeby miały - co podjadać, i żeby było to dla nich dobre i zdrowe Wesoly
Polecane fretkowe karmy to Bosch - Totally Ferret, Ferret Complete, z frecich jest również Vitakraft i inne. Niestety dobre frecie karmy sporo kosztują no ale cóż, nikt nie powiedział że fretka to tanie zwierzątko Wesoly Ale fretki mogą jeść również karmę dla kociąt, np. Purina Pro Plan (chociaż różne są zdania na jej temat), Royal itp. Dodam jeszcze, że w niektórych sklepach zoologicznych bardzo trudno dostać fretkową karmę - ja mojemu ogonkowi zamawiam z Internetu Boscha "Totally ferret baby".
Fretkom nie wolno podawać Whiskasa ani Kit-Kata, ponieważ BARDZO im szkodzą. Fretki po kilku latach jedzenia tego, mają problemy które mogą się skończyć BARDZO ŹLE .Witaminy
Małe fretki, przez cały okres wzrostu mogą dostawać Salvikal Wesoly Nie wiem czy jest dostępny w innej postaci, ale ja mam taki w proszku - wsypuję go do mięska (do jednej porcji, nie do każdej) tak na czubku łyżki - taką radę dostałam od hodowcy, od którego pochodzi moja fretka.
Poza tym np. Calo-pet czy Vita-pet (tego drugiego nie próbowałam, zaś pierwsze moja fretka uwielbia) to są pasty witaminowe. Bardzo znana jest również Malt-pasta, którą zazwyczaj ogony kochają - nie są to jednak witaminy, a pasta odkłaczająca dla kotów - zapobiega "zatkaniu" fretki Mruga Co prawda jest dla kotów, ale sprawdza się także u fretek i smakuje im.
Owoce i warzywa
Owoce / warzywa jakie podajemy fretce muszą być obrane, nie mogą mieć pestek (po prostu je wyjmij) i muszą być pocięte na kawałeczki - wiadomo że fret nie wsunie całego banana. Nie wolno podawać owoców cytrusowych, warzyw kapustnych. Za to można dawać jabłuszko, banana, ogórka, arbuz lub rodzynki (nie przesadzać! jedna rodzynka dziennie wystarczy) Tylko pamiętajmy, że to tak jak z ludźmi - zjesz za dużo smakołyków i nie czujesz się zbyt dobrze. U fretek też tak jest, więc przemyśl zanim dasz swojemu ogonkowi trochę za dużo niż by starczyło .ZABRONIONE FRETKOM
- sól
- cukier
- przyprawy
- czekolada
- kakao
- słodycze
- kawa
- herbata
- alkohol
- chipsy
- owoce cytrusowe
- warzywa kapustne
- cebula!!!!
- surowa wieprzowina
- wszelkiego rodzaju przetworzona żywność (jajecznica be, kiełbaska be)
- awokado
- leki przeznaczone dla ludzi
- psia karma
- chemikalia
Kot rosyjski niebieski
Kot rosyjski niebieski - rasa krótkowłosego kota, pochodząca z zachodniej Rosji.
Początek rasy datuje się na XVII wiek. Była zagrożona wyginięciem podczas II wojny światowej, lecz udało się ją ocalić. Zgodnie ze wzorcem, kot tej rasy powinien mieć umaszczenie niebieskie lub niebieskoszare.
Jest kotem średniej wielkości. Ma duże, zielone oczy w kształcie migdałów, duże, trochę spiczaste uszy i smukłą sylwetkę. Ma piękny, niezwykły kolor futra, ponieważ koniuszki jego włosów okrywowych pozbawione są pigmentu. Niedawno powstała nowa odmiana barwna tej rasy - biała. Obecnie trwają próby wyhodowania ich w kolorze czarnym.
Koty rosyjskie niebieskie od dawna uchodziły za szczególne zjawisko, gdyż już w XVII wieku gościły na polskich dworach książęcych. Rasa ta nie potrzebowała mistyfikacji, ponieważ jej oryginalny fenotyp pozostawał zbyt długo w nie zmienionym stanie. Mimo iż podobny do kota europejskiego krótkowłosego, rozwijał się jako rasa niezależnie od niego. Do dziś nie krzyżuje się ze sobą tych ras. Jak dla każdego kota, najważniejsze dla niego są pierwsze tygodnie jego życia, gdyż prawidłowo wychowane, mają niezwykłą zdolność nauczenia swoich ludzkich opiekunów rozumienia kociego świata. Młode kociaki są bardzo ciekawe otoczenia. Uwielbiają zabawy, tak samo jak dorosłe koty, po których nie zawsze to widać. Koty rosyjskie niebieskie są niesamowicie zwinne, poruszają się bardzo cicho. Są bardzo przyjacielskie, uwielbiają zabawy z opiekunem np: z piórkiem, sznurkiem. Lubią także towarzystwo innych kotów. Są dość towarzyskie i niezwykle czułe.
Jego krótka sierść nie wymaga skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych. Należy ją regularnie, lecz nie za często, czesać gumową szczotką. Jego dieta powinna być dobrze zbilansowana, aby zapewnić dobrą kondycję jemu i jego sierści. Powinno się go często głaskać, by jego futro lśniło.
_________________
http://www.chomikownia.ubf.pl
Początek rasy datuje się na XVII wiek. Była zagrożona wyginięciem podczas II wojny światowej, lecz udało się ją ocalić. Zgodnie ze wzorcem, kot tej rasy powinien mieć umaszczenie niebieskie lub niebieskoszare.
Jest kotem średniej wielkości. Ma duże, zielone oczy w kształcie migdałów, duże, trochę spiczaste uszy i smukłą sylwetkę. Ma piękny, niezwykły kolor futra, ponieważ koniuszki jego włosów okrywowych pozbawione są pigmentu. Niedawno powstała nowa odmiana barwna tej rasy - biała. Obecnie trwają próby wyhodowania ich w kolorze czarnym.
Koty rosyjskie niebieskie od dawna uchodziły za szczególne zjawisko, gdyż już w XVII wieku gościły na polskich dworach książęcych. Rasa ta nie potrzebowała mistyfikacji, ponieważ jej oryginalny fenotyp pozostawał zbyt długo w nie zmienionym stanie. Mimo iż podobny do kota europejskiego krótkowłosego, rozwijał się jako rasa niezależnie od niego. Do dziś nie krzyżuje się ze sobą tych ras. Jak dla każdego kota, najważniejsze dla niego są pierwsze tygodnie jego życia, gdyż prawidłowo wychowane, mają niezwykłą zdolność nauczenia swoich ludzkich opiekunów rozumienia kociego świata. Młode kociaki są bardzo ciekawe otoczenia. Uwielbiają zabawy, tak samo jak dorosłe koty, po których nie zawsze to widać. Koty rosyjskie niebieskie są niesamowicie zwinne, poruszają się bardzo cicho. Są bardzo przyjacielskie, uwielbiają zabawy z opiekunem np: z piórkiem, sznurkiem. Lubią także towarzystwo innych kotów. Są dość towarzyskie i niezwykle czułe.
Jego krótka sierść nie wymaga skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych. Należy ją regularnie, lecz nie za często, czesać gumową szczotką. Jego dieta powinna być dobrze zbilansowana, aby zapewnić dobrą kondycję jemu i jego sierści. Powinno się go często głaskać, by jego futro lśniło.
_________________
http://www.chomikownia.ubf.pl
Koszatniczka-KOSZTY
kosztuje powyżej 200 zł
Klatka - gdzieś w granicach 150-200(musi mieć panelowe pięterka i kołowrotek w minimalnej średnicy 28 cm)
Poidełko- ok 10 zł
żwirek - ok 20 zł(zależy jaki)
kołowrotek(jeśli trzeba dokupić) ok. 20 zł
Jedzenie-ok. 20 zł
zabaweczki-można zrobić lub kupić.
siano-mam na sprzedaż "swojskie" , ale może być z sklepu ok.2 zł.
piasek(pył do kąpieli)-taki dla szynszyli ok. 10 zł
+ jakieś wydatki zdrowotnie,niezdrowotne
Potem trzeba jeszcze kupić miskę na piasek,miskę na jedzenie(najlepiej ceramiczną) no inne takie niezbędne rzeczy. Co do zabawek , to niezbędny jest hamak , ponieważ kosze lubią na nim leniuchować
Klatka - gdzieś w granicach 150-200(musi mieć panelowe pięterka i kołowrotek w minimalnej średnicy 28 cm)
Poidełko- ok 10 zł
żwirek - ok 20 zł(zależy jaki)
kołowrotek(jeśli trzeba dokupić) ok. 20 zł
Jedzenie-ok. 20 zł
zabaweczki-można zrobić lub kupić.
siano-mam na sprzedaż "swojskie" , ale może być z sklepu ok.2 zł.
piasek(pył do kąpieli)-taki dla szynszyli ok. 10 zł
+ jakieś wydatki zdrowotnie,niezdrowotne
Potem trzeba jeszcze kupić miskę na piasek,miskę na jedzenie(najlepiej ceramiczną) no inne takie niezbędne rzeczy. Co do zabawek , to niezbędny jest hamak , ponieważ kosze lubią na nim leniuchować
Czym i jak karmić szczura?
Jak i czym karmić?
Jak wszyscy dobrze wiecie szczur jest zwierzęciem wszystkożernym. Jednak nie wszystko, co mu podajemy jest dla niego zdrowe. W sąsiednim temacie Wilcza podała składniki, które są dla szczura szkodliwe. Nie można także podawać szczurowi samej mieszanki, ale urozmaicać jego dietę owocami, warzywami i innymi produktami nieszkodliwymi dla naszego pupila. Oprócz jakości musimy też zwracać uwagę na ilość. Pokarm podstawowy - mieszanka zbóż - musi być przez cały czas dostępna i systematycznie dosypywana lub wymieniana ze względu na zabrudzenie, bo zdarza się szczurom nasikać do miski z jedzeniem. Szczury nie opychają się jedzeniem, tylko jedzą małe ilości pokarmu wiele razy dziennie.Owoce:
- jagody, wiśnie i czereśnie (bez pestek)
- winogrona
- brzoskwinie, nektarynki, morele
- banany (nie za dużo, bo powodują tycie)
- jabłka i gruszki
Przed podaniem owoców pestkowych, należy pestkę wyciągnąć, bo szkodzi szczurom.
Zabrania się podawania owoców cytrusowych, które w swojej skórce posiadają substancję rakotwórczą.
Warzywa:
- kalafior
- ogórki
- kabaczki
- pomidory
- ziemniaki - bulwy
- kukurydza
- cukinia i dynia
- arbuz
- marchew
- kapustę - w małych ilościach
- zabrania się podawania cebuli i czosnku!
Oczywiście przed podaniem owoców i warzyw należy je umyć i dokładnie osuszyć.
Zaleca się podawanie "swoich" owoców i warzyw (z przydomowego ogródka czy działki). Często jest tak, że te sklepowe były pryskane chemikaliami i nawozami.Jaja, mleko, sery i mięso.
Jaja zawierają żelazo, węglowodany, białko i wiele witamin. Wskazane jest podawać jaja ugotowane na twardo lub lekko ścięte. Nie należy jednak przesadzić z ich ilością.
Można szczurom podawać mleko (lekko podgrzane), ale w małych ilościach, bo częste jego podawanie skończy się przebiałkowaniem.
Szczurom NIE MOŻNA podawać era żółtego, bo jest on bardzo tłusty, co prowadzi do otyłości szczura i innych chorób, np miażdżycy.
Jeżeli chodzi o mięso to można dać kawałek surowego mięsa wołowego. Jednak ja odradzam, o te ze sklepu posiadają więcej chemikalii niż samego mięsa.
Gałązki
Można szczurom dać do klatki gałązki z drzewa owocowego lub brzozy drobnolistnej. Gałązki będą służyć nie tylko do zabawy, ale także ścierania zębów. Apropo zębów, należy szczurom podawać coś, żeby mogły je ścierać, bo rosną przez całe życie. Dobrym rozwiązaniem są właśnie gałązki lub suchy chleb.
Jak wszyscy dobrze wiecie szczur jest zwierzęciem wszystkożernym. Jednak nie wszystko, co mu podajemy jest dla niego zdrowe. W sąsiednim temacie Wilcza podała składniki, które są dla szczura szkodliwe. Nie można także podawać szczurowi samej mieszanki, ale urozmaicać jego dietę owocami, warzywami i innymi produktami nieszkodliwymi dla naszego pupila. Oprócz jakości musimy też zwracać uwagę na ilość. Pokarm podstawowy - mieszanka zbóż - musi być przez cały czas dostępna i systematycznie dosypywana lub wymieniana ze względu na zabrudzenie, bo zdarza się szczurom nasikać do miski z jedzeniem. Szczury nie opychają się jedzeniem, tylko jedzą małe ilości pokarmu wiele razy dziennie.Owoce:
- jagody, wiśnie i czereśnie (bez pestek)
- winogrona
- brzoskwinie, nektarynki, morele
- banany (nie za dużo, bo powodują tycie)
- jabłka i gruszki
Przed podaniem owoców pestkowych, należy pestkę wyciągnąć, bo szkodzi szczurom.
Zabrania się podawania owoców cytrusowych, które w swojej skórce posiadają substancję rakotwórczą.
Warzywa:
- kalafior
- ogórki
- kabaczki
- pomidory
- ziemniaki - bulwy
- kukurydza
- cukinia i dynia
- arbuz
- marchew
- kapustę - w małych ilościach
- zabrania się podawania cebuli i czosnku!
Oczywiście przed podaniem owoców i warzyw należy je umyć i dokładnie osuszyć.
Zaleca się podawanie "swoich" owoców i warzyw (z przydomowego ogródka czy działki). Często jest tak, że te sklepowe były pryskane chemikaliami i nawozami.Jaja, mleko, sery i mięso.
Jaja zawierają żelazo, węglowodany, białko i wiele witamin. Wskazane jest podawać jaja ugotowane na twardo lub lekko ścięte. Nie należy jednak przesadzić z ich ilością.
Można szczurom podawać mleko (lekko podgrzane), ale w małych ilościach, bo częste jego podawanie skończy się przebiałkowaniem.
Szczurom NIE MOŻNA podawać era żółtego, bo jest on bardzo tłusty, co prowadzi do otyłości szczura i innych chorób, np miażdżycy.
Jeżeli chodzi o mięso to można dać kawałek surowego mięsa wołowego. Jednak ja odradzam, o te ze sklepu posiadają więcej chemikalii niż samego mięsa.
Gałązki
Można szczurom dać do klatki gałązki z drzewa owocowego lub brzozy drobnolistnej. Gałązki będą służyć nie tylko do zabawy, ale także ścierania zębów. Apropo zębów, należy szczurom podawać coś, żeby mogły je ścierać, bo rosną przez całe życie. Dobrym rozwiązaniem są właśnie gałązki lub suchy chleb.
Chomik- Chomik stepowy - Cricetulus barabensis
Występowanie
Chomik stepowy występuje w południowo-wschodniej Azji, w środkowej Mongolii, północnych Chinach oraz na Syberii. Żyje na półpustyniach i stepach, na wysokości do 4000 m n.p.m.
Wygląd
Kolor futerka jest od ciemnobrązowego do rudobrązowego z szarym. Brzuch ma popielaty, na grzbiecie zaś ciemną pręgę. Dość długi osiągający 3cm długości, słabo owłosiony ogon.
Rozmnażanie
Chomiki te osiągają dojrzałość płciową w wieku 4-5 tygodni. Okres rui jest kwietnia do października. Ciąża trwa 20-22 dni, liczba w miocie waha się między 7-11 sztuk.
Systematyka
Domena - eukarioty
Królestwo - zwierzęta
Typ - strunowce
Podtyp - kręgowce
Gromada - ssaki
Podgromada - ssaki żyworodne
Szczep - łożyskowce
Rząd - gryzonie
Rodzina - chomikowate
Rodzaj - Cricetulus
Gatunek - chomik stepowy
_________________
http://www.chomikownia.ubf.pl
Chomik stepowy występuje w południowo-wschodniej Azji, w środkowej Mongolii, północnych Chinach oraz na Syberii. Żyje na półpustyniach i stepach, na wysokości do 4000 m n.p.m.
Wygląd
Kolor futerka jest od ciemnobrązowego do rudobrązowego z szarym. Brzuch ma popielaty, na grzbiecie zaś ciemną pręgę. Dość długi osiągający 3cm długości, słabo owłosiony ogon.
Rozmnażanie
Chomiki te osiągają dojrzałość płciową w wieku 4-5 tygodni. Okres rui jest kwietnia do października. Ciąża trwa 20-22 dni, liczba w miocie waha się między 7-11 sztuk.
Systematyka
Domena - eukarioty
Królestwo - zwierzęta
Typ - strunowce
Podtyp - kręgowce
Gromada - ssaki
Podgromada - ssaki żyworodne
Szczep - łożyskowce
Rząd - gryzonie
Rodzina - chomikowate
Rodzaj - Cricetulus
Gatunek - chomik stepowy
_________________
http://www.chomikownia.ubf.pl
Ciężarna świnka- Jak o nią dbać?
Ja powiem tyle, że często zdarza się, że matka umiera podczas porodu lub nie ma pokarmu, żeby małe wykarmić. Wtedy co 2-3 godziny trzeba podawać oseskom przez pipetę pokarm (mleko w proszku). Samica zawsze wylizuje i masuje swoje potomstwo. Jeżeli samica umrze przy porodzie ta czynność spada na hodowcę. Wtedy po każdym karmieniu małych trzeba watką umoczoną w oleju delikatnie wymasować brzuszki i okolice odbytu, aby ułatwić wydalanie.Ciężarnej śwince należy podawac dużo witaminy C. Dieta musi by bogata w: siano, wodę, podstawowe zioła, dostęp do wapnia i składników mineralnych. W okresie laktacji również podajemy Calcium. Niedobór wapnia i magnezu może doprowadzic do poporodowej choroby tzw. tężyczki (jeśli natychmiast odpowiednio nie zadziałamy świnka umrze). Samicy nie wolno przekarmiac, gdyż prowadzi to do toksemii (po drgawkach następuje śmierc). Warto podawac liście malin, które ułatwiają poród.
Świnka morska i królik ?
królik i świnka znacznie się od siebie różnią.
królik jest z rzędu zajęczaków, świnka- gryzoni.
Należą do dwóch innych rzędów, a takie rozmnażanie jest praktycznie niemożliwe.
Czasami zdarzają się hybrydy międzygatunkowe, ale nie aż tak "dalekiego pochodzenia", jakim jest różność rzędów obu zwierzaków.
królik jest z rzędu zajęczaków, świnka- gryzoni.
Należą do dwóch innych rzędów, a takie rozmnażanie jest praktycznie niemożliwe.
Czasami zdarzają się hybrydy międzygatunkowe, ale nie aż tak "dalekiego pochodzenia", jakim jest różność rzędów obu zwierzaków.
Świnka morska
Z karmieniem świnek nie ma dużego problemu, bo jedzą wszystko (ale nie wszystko jest dla nich zdrowe). Podstawowym pożywieniem świnki jest sucha karma, czyli pokarm ziarnisty. W sklepie można znaleźć mieszanki przeznaczone dla świnek. Oczywiście musimy sprawdzić czy pokarm jest ważny, świeży i czy nie ma w nim robaków. Nie wybierajmy takich pokarmów, które mają wiele kolorowych dodatków (Vitapol). Oprócz tego świnki lubią sianko oraz różne rośliny, które należy zrywać z dala od ruchu drogowego. Tak więc można jej nazrywać mlecz pospolity, babka lancetowata, babka zwyczajna, mniszek pospolity czy perz właściwy.
Ponadto świnka bardzo lubi jeść owoce i warzywa, np. marchew, buraki, pietruszkę, brukiew, kapustę, sałatę, szpinak, por, seler, a także młode pędy malin, jeżyn, porzeczek, a także gałązki akacji, brzozy, klonu, lipy osiki, topoli, morwy i innych drzew owocowych (oczywiście wcześniej trzeba je dokładnie umyć i osuszyć). Można bawić się ze świnką morską w różne zabawy np: połóż świnkę na podłodze i bierzesz jedzenie, które Twoja świnka bardzo lubi np. burak, trawka lub inny pokarm i przysuwasz jej do pyszczka tylko blisko, ale jej nie dajesz i podnosisz do góry jedzenie, lecz powoli! Twoja świnka powinna unosić pyszczek w kierunku jedzenia i jak uniesiesz już jedzenie na odpowiedniej wysokości świnka powinna stanąć na dwóch łapkach i dajesz jej nagrodę. Powtarzaj co pewien czas (miej cierpliwość, bo świnka nie od razu będzie to robiła i koniecznie poćwicz to z nią). Jak będziesz bardzo często dawał jej jedzenie, to świnka nie będzie chciała wykonywać tej czynności, ponieważ już się przeje.
<źródło: blog o świnkach morskich>
ażdy gryzoń ma swój indywidualny charakter. Nie sposób powiedzieć czy można oswoić. Są takie zwierzątka, których po prostu nie da się oswoić. Jeżeli Twoja świnka nie ucieka na Twój widok, to już się do ciebie przyzwyczaiła, więc możesz ją głaskać, przytulać itd. aż w końcu będziesz dla niej towarzyszką.
Ponadto świnka bardzo lubi jeść owoce i warzywa, np. marchew, buraki, pietruszkę, brukiew, kapustę, sałatę, szpinak, por, seler, a także młode pędy malin, jeżyn, porzeczek, a także gałązki akacji, brzozy, klonu, lipy osiki, topoli, morwy i innych drzew owocowych (oczywiście wcześniej trzeba je dokładnie umyć i osuszyć). Można bawić się ze świnką morską w różne zabawy np: połóż świnkę na podłodze i bierzesz jedzenie, które Twoja świnka bardzo lubi np. burak, trawka lub inny pokarm i przysuwasz jej do pyszczka tylko blisko, ale jej nie dajesz i podnosisz do góry jedzenie, lecz powoli! Twoja świnka powinna unosić pyszczek w kierunku jedzenia i jak uniesiesz już jedzenie na odpowiedniej wysokości świnka powinna stanąć na dwóch łapkach i dajesz jej nagrodę. Powtarzaj co pewien czas (miej cierpliwość, bo świnka nie od razu będzie to robiła i koniecznie poćwicz to z nią). Jak będziesz bardzo często dawał jej jedzenie, to świnka nie będzie chciała wykonywać tej czynności, ponieważ już się przeje.
<źródło: blog o świnkach morskich>
ażdy gryzoń ma swój indywidualny charakter. Nie sposób powiedzieć czy można oswoić. Są takie zwierzątka, których po prostu nie da się oswoić. Jeżeli Twoja świnka nie ucieka na Twój widok, to już się do ciebie przyzwyczaiła, więc możesz ją głaskać, przytulać itd. aż w końcu będziesz dla niej towarzyszką.
Żywienie małych królików
Zacznę od tego, że królik samodzielny to taki, który skończył 8 tygodni. W sklepach zoologicznych sprzedawane są króliki 6 tygodniowe, a nawet dużo młodsze. Wynika to z faktu, że króliczki są wtedy małe, słodkie i nieporadne, co przyciąga potencjalnych kupców. Jednak taki maluch zbyt szybko odłączony od matki jest narażony na wiele chorób, dlatego szczególnie powinniśmy o niego zadbać, gdyż nawet najmniejszy błąd w żywieniu może się skończyć śmiercią.Po zakupie królika, kupujemy dla niego karmę, którą był żywiony w sklepie. Zbyt gwałtowna zmiana diety może prowadzić do biegunki, która często w tak młodym wieku kończy się śmiercią. Zakupioną karmę mieszamy z granulatem, który jest podstawową i pełnowartościową karmą. Robimy to stopniowo, codziennie zmniejszając ilość karmy ze sklepu, a zwiększając ilość granulatu. Taki proces powinien trwać 10-14 dni, aż w miseczce zostanie sam granulat. Ilość podawanego granulatu może być nieograniczona do 6 miesiąca życia. Potem jego ilość należy stopniowo zmniejszać gdyż zbyt długie podawanie takiej ilości karmy prowadzi do nadwagi.
Oprócz siana, które jest PODSTAWĄ w króliczej diecie, możemy takiemu malcowi podawać suszone warzywa, zieleninę lub zioła. Świeże, zielone pokarmy wprowadzamy dopiero od 3 miesiąca życia. Gdy nasz ulubieniec skończył już 3 miesiące, wówczas możemy urozmaicić jego dietę w świeży, zielony pokarm. Najłatwiej jest zacząć od natki pietruszki, gdyż jest ona chętnie zjadana przez króliki. Zaczynamy od małych kawałków i obserwujemy czy po zjedzeniu królik robi normalne, twarde bobki. Jeśli są miękkie lub pojawiła się biegunka to odstawiamy natkę i robimy przerwę w wprowadzaniu nowych pokarmów aż bobki będą normalne.
Każdy nowy produkt wprowadzamy STOPNIOWO. Wprowadzenie nowego produktu do diety powinno trwać około 7 dni. Po tym okresie możemy wprowadzić np. zielony koperek. Nigdy nie podajemy tak małemu królikowi kilku nowych produktów naraz, powód: pojawienie się biegunki. Nie jest to reguła, ale po co ryzykować zdrowie naszego przyjaciela? Małym dzieciom od razu też nie podaje się sałatki, tylko zaczyna od startych warzyw i owoców, stopniowo przechodząc do bardziej urozmaiconej diety. W przypadku królików i innych zwierząt jest tak samo
Oprócz siana, które jest PODSTAWĄ w króliczej diecie, możemy takiemu malcowi podawać suszone warzywa, zieleninę lub zioła. Świeże, zielone pokarmy wprowadzamy dopiero od 3 miesiąca życia. Gdy nasz ulubieniec skończył już 3 miesiące, wówczas możemy urozmaicić jego dietę w świeży, zielony pokarm. Najłatwiej jest zacząć od natki pietruszki, gdyż jest ona chętnie zjadana przez króliki. Zaczynamy od małych kawałków i obserwujemy czy po zjedzeniu królik robi normalne, twarde bobki. Jeśli są miękkie lub pojawiła się biegunka to odstawiamy natkę i robimy przerwę w wprowadzaniu nowych pokarmów aż bobki będą normalne.
Każdy nowy produkt wprowadzamy STOPNIOWO. Wprowadzenie nowego produktu do diety powinno trwać około 7 dni. Po tym okresie możemy wprowadzić np. zielony koperek. Nigdy nie podajemy tak małemu królikowi kilku nowych produktów naraz, powód: pojawienie się biegunki. Nie jest to reguła, ale po co ryzykować zdrowie naszego przyjaciela? Małym dzieciom od razu też nie podaje się sałatki, tylko zaczyna od startych warzyw i owoców, stopniowo przechodząc do bardziej urozmaiconej diety. W przypadku królików i innych zwierząt jest tak samo
Subskrybuj:
Posty (Atom)